www.maviss.bowien.pl


hindex ::: maviss ::: sill ::: bowien ::: vid ::: gordek ::: merdit ::: gixis ::: malles ::: rolle ::: RSS

Wciąż z nadziejami

Jeżeli Prokom Trefl ma awansować do TOP-16 Euroligi, to już nie może przegrywać. Pierwsza z pozostałych sześciu szans w środę w Zagrzebiu. O godz. 19.30 mistrzowie Polski zmierzą się z Ciboną, którą pokonali w Trójmieście 80:64.
Wówczas goście wystąpili w osłabionym składzie. Bez chorwackich obrońców Marino Bazdarica i Damira Rancica oraz ich rodaka, mierzącego 208 cm Luksy Andrica. Oni nie odgrywają jednak podstawowych ról w drużynie. Motorem napędowym ich poczynań Scoonie Penn (180 cm). Amerykanin spędza na parkiecie najwięcej czasu (średnio 34 min) i zdobył do tej pory najwięcej punktów (123 pkt - średnio 15,4).
- Podczas meczu w Gdańsku Penn nie znajdował w najlepszej formie - przypomina trener Eugeniusz Kijewski. - Ale to był dopiero początek rozgrywek. W pierwszej kolejności musimy ograniczyć rzuty gospodarzy z obwodu. Pod koszem mamy więcej doświadczenia, chociaż amerykański skrzydłowy Bennett Davison (średnio 6 zbiórek) jest bardzo groźny, a wspiera go w dodatku rosły Mate Skelin.
Najstarszy zawodnik Cibony to 36-letni skrzydłowy Davor Marcelić i na niego też należy zwrócić uwagę. Podobnie jak na obrońcę Davora Kusa i kolejnego skrzydłowego, młodego i utalentowanego Damira Markotę (20 lat), który często trafia za trzy. Cała czwórka to Chorwaci.
- Zdajemy sobie sprawę, że biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia, nie mamy co równać się do środowego rywala - mówi sopocianin Goran Jagodnik. - Cibona to dwukrotny mistrz Euroligi (1985 i 86 - red). Do tego zwycięstwo z nami może jej zapewnić wyjście z grupy. Lecz my także nie zrezygnowaliśmy z walki. Ostatnia przerwa powinna nam wyjść na dobre. Odpoczęliśmy, starając się zapomnieć o ostatnich niepowodzeniach. Gdyby udało się wygrać w Zagrzebiu, a później jeszcze trzykrotnie wykorzystać atut własnego parkietu, awans stałby się faktem.
Zdobyć halę Kosarkaski Center im. Drażena Petrovica będzie piekielnie trudno. Cibona w tegorocznej edycji Euroligi grała w niej trzykrotnie i pokonała Lietuvos, Armaniego i Olympiakos.
W lidze adriatyckiej przegrała cztery razy w 13 kolejkach. Jeżeli wygra zaległy mecz dołączy do ścisłej czołówki. Ostatnio Cibona pokonała u siebie Partizana 76:73.
W kontekście Prokomu Trefl wciąż mówi się o zmianach. Ale w klubie zapewniają, że na stanowisku pozostaje trener Kijewski i nie odchodzi żaden z zawodników. Nie ma mowy także o powrocie Dariusa Maskoliunasa. Ruchy kadrowe mogłyby się zacząć, gdyby w dwóch najbliższych spotkaniach Euroligi sopocianie doznali porażek.
Transmisję z tego meczu przeprowadzą jak zwykle telewizja Canal Plus Sport i Radio Gdańsk.



8883 |12091 |14824 |15069 |8794 |9039 |16143 |14535 |16300 |19648 |