Po marszu na boczny tor
Przed tygodniem, gdy poznańscy radni przyjmowali stanowisko w sprawie marszu tolerancji, dwie radne SLD - Agnieszka Pałac i Magdalena Pauszek - głosowały tak jak, PiS i LPR. Jolanta Syp wstrzymała się wówczas od głosu. Można się było wówczas spodziewać awantury w lewicowej partii. Radni większością głosów określili marsz jako promocję zachowań homoseksualnych. Sprze- ciwili się, by prezydent w przyszłości wyrażał zgodę na takie imprezy.
Członkowie kilku kół partyjnych żądali wyciągania konsekwencji z wyrzuceniem z partii włącznie. Agnieszka Pałac nie czekała na rozwój wydarzeń - podczas wczorajszej sesji oświadczyła, że rezygnuje z członkostwa i w partii, i w klubie radnych SLD. Pozostanie radną niezależną. Dziennikarzom mówiła, że przyczyną tego kroku nie było głosowanie w sprawie marszu. Wcześniej wiedziała, że z partii wystąpi, gdyż ma zastrzeżenia do jej kierownictwa.
Magdalena Pauszek nie poszła za przykładem koleżanki. - Musimy jeszcze trochę poczekać - powiedziała ,,Gazecie Poznańskiej”.