www.maviss.bowien.pl


hindex ::: maviss ::: sill ::: bowien ::: vid ::: gordek ::: merdit ::: gixis ::: malles ::: rolle ::: RSS

Chciał zarobić na niepełnosprawnych

Chciał zarobić na niepełnosprawnych
Około dwustu tysięcy złotych wyłudził wrocławski urzędnik z funduszu rehabilitacji osób niepełnosprawnych
Przesłuchaliśmy już kilkunastu z kilkudziesięciu świadków w tej sprawie. Ich zeznania dowodzą, że były pracownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu wyłudził co najmniej 200 tys. zł. Może się jednak okazać, że kwota będzie kilkakrotnie wyższa, będziemy to wiedzieć po zakończeniu postępowania – mówi prokurator prowadząca sprawę.
49-letni wrocławianin zajmował się w MOPS-ie rozpatrywaniem wniosków o dofinansowanie z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Osoba starająca się np. o dotację na wybudowanie podjazdu dla niepełnosprawnych, może liczyć nawet na pokrycie 80 proc. kosztów.
Zatrzymany mężczyzna decydował o przyznawaniu pieniędzy na likwidowanie barier architektonicznych. Sprawdzał także kosztorysy projektów i wykonane prace.
Postanowił jednak sam na tym zarobić. Prokuratura twierdzi, że sfingował wiele prac remontowych, a pieniądze przelał na własne konto.
Na wyłudzanie dotacji znalazł sposób. Realizował wnioski, które sam wcześniej odrzucił, bądź te, które zostały wycofane. Likwidowaniem barier architektonicznych czyli wykonaniem prac, miała zająć się jego firma. Na kosztorysie podrabiał podpis zleceniodawcy i na tej podstawie wypłacał sobie pieniądze. – W rzeczywistości żadnych prac nie wykonywał. A osoby, na które się powoływał, nie żyły już od jakiegoś czasu – opowiada prokurator.
Mężczyzna pracował w MOPS od sierpnia 2003 roku do czerwca 2004. Prokuratura mówi o kilkunastu sfingowanych w ten sposób remontach. Ich liczba może wzrosnąć, bo sprawdzane są kolejne prace, które miały być dotowane z funduszu rehabilitacji.
Na obecnym etapie oskarżyciel nie postawił zarzutu innym pracownikom MOPS. Czy rzeczywiście w urzędzie nikt go nie kontrolował?
– To on był odpowiedzialny za weryfikację umów, wypłatę pieniędzy oraz sam kontrolował, czy prace zostały wykonane. Nie byliśmy w stanie tego stwierdzić. Kiedy tylko nasi pracownicy wykryli nieprawidłowości, natychmiast zawiadomiliśmy prokuraturę, a ten pracownik został zwolniony – tłumaczy Janusz Nałęcki, dyrektor wrocławskiego ośrodka pomocy społecznej.
49-latek od ponad miesiąca siedzi w areszcie. Za fałszowanie dokumentów i oszustwa grozi mu do 10 lat więzienia.



9065 |4773 |7407 |13547 |966 |11144 |6221 |21065 |11805 |854 |