Słupsk. Narkotyki nie trafiły na rynek
Pół kilograma marihuany znaleźli w jednym z mieszkań w Słupsku policjanci z sekcji kryminalnej. Jego lokator 22-letni Sebastian N. twierdził, że paczkę otrzymał z zagranicy, od nieznanego adresata pocztą. Teraz za posiadanie znacznej ilości narkotyku grozi mu 10 lat więzienia.
- Nasi policjanci cały czas walczą z narkotykowym procederem - mówi asp. sztab. Emilia Adamiec, rzecznik słupskiej policji. - Tym razem udało się i narkotyki zamiast na rynek trafiły w nasze ręce. Ustaliliśmy, że Sebastian N. współpracował z 25-letnim Karolem Z., mieszkańcem Ustki, który trudnił się prawdopodobnie dystrybucją towaru.
Policja ustala, kto odpowiada za przesyłkę towaru z zagranicy. Skąd pochodzi źródło narkotyków i od kiedy ten proceder trwa. Obaj młodzi mężczyźni przebywają na razie w Policyjnej Izbie Zatrzymań. Prawdopodobnie trafią do aresztu.