Powiat słupski. Ptasie ograniczenia
W ciałach martwych ptaków znalezionych w powiecie słupskim nie wykryto groźnego dla ludzi szczepu wirusa ptasiej grypy H5N1. Zagrożenie jest jednak nadal realne, bo groźne mikroby wędrowne ptaki zawlekły już na niemiecką wyspę Rugię. Rozporządzenie w sprawie zapobiegania epidemii wydało również polskie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nie wolno organizować ptasich wystaw i targów oraz trzeba uważać na domowy drób.
- Obecnie wystarcza, by wszyscy hodowcy ptaków przestrzegali ograniczeń sanitarnych - wyjaśnia Jerzy Remiszewski, zastępca powiatowego lekarza weterynarii w Słupsku. - Ptaki nie muszą być stale trzymane w zamkniętych pomieszczeniach. Natomiast karmić i poić trzeba je pod dachem, tak by uniemożliwić dzikiemu ptactwu dostęp do karmy i wody. Należy również uniemożliwić kontakt domowych gęsi i kaczek z dzikim ptactwem wodnym. To na razie wystarcza.
Przestrzegania ministerialnego zarządzenia pilnują policjanci i strażnicy gminni. - Wydałem już swoim ludziom instrukcje - twierdzi Janusz Kramek, komendant kobylnicko-słupskiej straży gminnej. - Wiedzą jak się zachować i kogo wezwać w przypadku znalezienia martwych ptaków. Skontrolowali 43 posesje, w 12 przypadkach pouczyli rolników o nakazanych ograniczeniach.