Stara Kiszewa. Zagraniczni inwestorzy w gminie
Przedstawiciele niemieckiego koncernu Zűblin odwiedzili gminę Stara Kiszewa.
- Są oni zainteresowani wejściem na nasz teren - mówi Józef Czapiewski, wójt Starej Kiszewy. - Póki co, było to zaledwie spotkanie orientacyjne z ich strony. Kto wie, czy w przyszłości nie byliby dla nas świetnym inwestorem strategicznym. Tym bardziej, że jest to bardzo poważna firma, zatrudniająca 8 tysięcy pracowników.
Jak przyznają przedstawiciele gminy Stara Kiszewa, wejście zagranicznych inwestorów na ten teren, mogłoby przynieść mieszkańcom wiele dobrego.
- Zajmują się oni doradztwem inwestorskim oraz wykonywaniem prac, m.in. w zakresie obiektów przeznaczonych do zaopatrywania wodociągowego i przeróbki ścieków, budownictwa wodnego czy też specjalistycznych prac geoinżynieryjnych - mówi Józef Czapiewski. - Niezwykle interesująca jest też ich oferta dotycząca budowy obiektów turystycznych.
Inwestorzy zapoznali się z informacjami o gminie Stara Kiszewa, o jej strukturze i procesie skanalizowania, a także planach inwestycyjnych na przyszłość.
- Oczywiście nawet gdyby firma ta zechciała spróbować swoich sił na naszym terenie, wszystko będzie musiało odbywać się w formie przetargu - dodaje Józef Czapiewski. - Kolejne spotkanie z grupą niemieckich przedsiębiorców odbędzie się w kwietniu tego roku. Wtedy wspólnie objedziemy całą gminę i zastanowimy się nad dalszymi działaniami.
Firma Zűblin ma swoje przedstawicielstwo w Poznaniu i jest członkiem Polskiego Towarzystwa Ekologicznego EKO-Kontakt w Gdańsku. Dzięki temu inwestorzy dowiedzieli się o Starej Kiszewie.
- Liczymy na to, że być może otworzą się przed nami szerokie perspektywy współpracy - dodaje wójt gminy Stara Kiszewa. - Na efekty jednak musimy jeszcze trochę poczekać.