Marzenia trenera
Krzysiek! Krzycz, bo ci w tej bramce krzywdę zrobią – strofował swego bramkarza Jacek Zieliński, gdy Marcin Makuch niemal staranował Krzysztofa Kozika w polu karnym. Dla odmiany trener bielszczan Jan Żurek w drugiej połowie wbiegł interweniować na boisko po brutalnym faulu Adama Banasia na Mariuszu Sasze. Ale wczorajszy sparing w Wiśle tylko momentami był ostry. Piłkarze Piasta mieli „w nogach” dziewięć dni zgrupowania, a bielszczanie od niedzieli ciężko pracują na obozie. Była za to okazja do testowania wielu graczy. O ile w szeregach Piasta pojawiło się ich kilku, o tyle w Podbeskidziu był tłum nowych twarzy. To wpłynęło na obraz gry w I połowie, w której zdecydowaną przewagę miał Piast. Duet Mirosławów Widuch (GKS Katowice) – Budka (Górnik Łęczna) pewnie radził sobie w środku boiska, a gliwicka defensywa rzadko dopuszczała do groźnych spięć. Jedynego gola w tej części zdobył Piotr Uss, który wykorzystał świetne zagranie Budki.