Kościół rozdarty
Płakał abp Wielgus i nuncjusz apostolski arcybiskup Stanisław Kowalczyk. Wierni protestowali, bili gorące brawa. Msza dziękczynna za posługę prymasa Glempa wstrząsnęła polskim Kościołem katolickim. Jedni z ulgą, inni z oburzeniem przyjęli wiadomość, że Stolica Apostolska przyjęła rezygnację metropolity warszawskiego.
Burza w katedrze
- Po dogłębnej refleksji i ocenie mojej osobistej sytuacji, zgodnie z kanonem 401 par. 2 kodeksu prawa kanonicznego, składam na ręceWaszej Świątobliwości rezygnację z urzędu arcybiskupa metropolity warszawskiego - abp Wielgus łamiącym się głosem ogłosił treść swego listu do Ojca Świętego.
Jego słowa wywołały wrzawę. Ludzie krzyczeli: Zostań z nami”, Nie”. Niektórzy ostentacyjnie opuszczali świątynię. Ale były też oklaski, kilka osób wołało: Hańba”. Księża musieli prosić o spokój i uszanowanie woli arcybiskupa.
Zwolennicy i przeciwnicy abp.Wielgusa zgromadzili się też przed katedrą. Wielki wstyd”, Kochamy Wielgusa”, Non possumus” - można było wyczytać na transparentach, które przynieśli ze sobą. Doszło do przepychanek z dziennikarzami. Zwolennicy abp. Wielgusa obwiniali media, że sprzedały się za garść srebrników.
Wara od Kościoła
Ostre słowa padły też podczas homilii. Prymas Glemp, który będzie administrował archidiecezją wziął w obronę swojego byłego następcę.
- Dokonał się nad abp. Wielgusem sąd. Cóż to za sąd na podstawie świstków, dokumentów trzeci raz odbijanych; my nie chcemy takich sądów - mówił w czasie kazania prymas. Jego homilia była wielokrotnie przerywana gromkimi brawami.
Abp Wielgus płakał.
Andrzej Fedorowicz z LPR także broni abp Wielgusa. - Najgorsze jest to, że lustrację w Kościele chcą przeprowadzać ludzie, którzy z wiarą katolicką nie mają nic wspólnego. Wara od naszego Kościoła - dodaje Andrzej Fedorowicz.
Dymisja arcybiskupa i zmiana decyzji papieża jest wydarzeniem bez precedensu. Według nieoficjalnych informacji sprawa ingresu byłą przedmiotem sobotnich negocjacji na liniiWarszawa-Stolica Apostolska.
Nie można wykluczyć, że papież, który w grudniu rzucił na szalę swój autorytet broniąc arcybiskupa Wielgusa,wyciągnie konsekwencje wobec osób, które dopuściły do tej sytuacji.