Człuchów. Między drogą i kłódką
Zbigniew Romanowski, były wiceburmistrz Człuchowa twierdzi, że ktoś próbuje go zastraszyć. Powód? Otwarcie skrytykował zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego miasta, a wcześniej i wielokrotnie krytykował poczynania władz.
Dowodem na zastraszanie jest zadaniem Romanowskiego ostatnie włamanie do jego garażu, które właściwie włamaniem nie było...
- Ktoś w profesjonalny sposób przeciął kłódkę i założył ją na miejsce. Ze środka nic nie zginęło - mówi Zbigniew Romanowski. - Według moich znajomych i sąsiadów w ten sposób ktoś próbuje mi dać do zrozumienia żebym zamknął usta.
Eksburmistrz zaprotestował przeciwko wykreśleniu z planu zagospodarowania przestrzennego miasta projektu budowy ulicy, która miała łączyć rondo w centrum Człuchowa i ulicę Zamkową. Przebiegałaby ona w miejscu gdzie znajdują się sklepy oraz w bezpośrednim sąsiedztwie restauracji 777. Ta inwestycja była planowana od lat i uwzględniono ją w planie zagospodarowania przestrzennego uchwalonym w 2002 roku. Skąd nagła zmiana?
- Nie słyszałem, aby pan Romanowski protestował przeciwko takim zmianom - mówi Jerzy Górny, przewodniczący Rady Miasta. - Budowy drogi nie będzie gdyż ruch w centrum miasta znacznie zmniejszył się po wybudowaniu obwodnicy. Głównym inwestorem miała być Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Dzisiaj już wiemy, że ze względu na mniejszy ruch ta droga nie powstanie. Zmieniliśmy plan gdyż chcemy dać szansę właścicielom sklepów, restauracji... na to, aby mogli zainwestować na terenach przyległych.
Były burmistrz sprawę przeciętej kłódki zgłosił policjantom. Według nich trudno mówić jednak o próbie zastraszenia.
- Gdyby oprócz tego były sms-y, telefony z pogróżkami wówczas moglibyśmy przypuszczać, że w istocie ktoś próbuje go zastraszyć - mówi Bogdan Bajorski, komendant człuchowskiej policji. - Jeśli jednak jest to tylko zerwana kłódka - może oznaczać to usiłowanie włamania. Zdarzało się, że bezdomni włamywali się na przykład do altanek tylko po to żeby się przespać. Niczego jednak nie kradli.