Walka o miejsce
Przy końcu przygotowań do nowego sezonu trener Cracovii Wojciech Stawowy może być zadowolony. Jego zespół wreszcie wygrał pokonując Rużomberok, piłkarze leczą kontuzje, do piątkowego sparingu z Podbeskidziem Bielsko-Biała (godz. 17.30) powinna przystąpić jedenastka, która zaprezentuje się podczas pierwszego meczu ligowego z Koroną Kielce. Wczoraj piłkarze mieli wolne. - Tak to jest w okresie przygotowawczym, że forma nie jest optymalna i to wpływa na postawę drużyny w sparingach - mówi Wojciech Stawowy. - Nie zawsze da się połączyć trenowanie z wygrywaniem. Zawodnicy mieli bowiem swoje w nogach, ale widać, że poprzez dalszą pracę dochodzą do lepszej dyspozycji. Chodzi o to, by forma przyszła na mecze ligowe, a nie sparingowe. Ale warto też wygrać mecz kontrolny, dla psychicznego spokoju. Tak jak nie załamywałem rąk po wcześniejszych przegranych, tak też nie upajam się zwycięstwem w ostatnim meczu z Rużomberokiem. Mamy jeszcze tydzień na wypracowanie optymalnej formy. Trener Stawowy nie martwi się tym, że Cracovia nie grała zbyt dużej ilości sparingów, że piłkarze nie zgrali się. Nie można bowiem przedawkować, a zgrywanie może być nawet bardziej kontrolowane podczas treningów.
Kontuzje leczy jeszcze kilku zawodników, ale jest nadzieja, że defensorzy - Skrzyński i Radwański zagrają w najbliższym sparingu. Szczoczarz i Drumlak nie potrzebują się zgrywać z resztą zespołu. Cracovia gra teraz w ustawieniu: 4 - 2 - 3 -1. - Jest to niewielka modyfikacja w stosunku do zeszłego sezonu - twierdzi szkoleniowiec. - Nie można się doszukiwać wielkich zmian, filozofia jest taka sama, to są drobne korekty. Zagramy w pomocy dwoma defensywnymi zawodnikami, przed nimi będzie operował jeden ofensywny, skrzydłowi i środkowy napastnik. Zmiana Pawlusińskiego była planowana, wszedł jednak trochę wcześniej z uwagi na czerwoną kartkę Bojarskiego. Widzę miejsce w drużynie dla obu. Ale będzie się toczyła rywalizacja. Mogą grać też razem. Wysuniętym napastnikiem będzie ktoś z trójki: Moskała, Bania, Szczoczarz. Z zespołem będzie trenować 6 juniorów, ale są jeszcze za młodzi by brać odpowiedzialność za wynik. - Michał Karwan ustalił war unki kontraktu będzie grał w Cracovii przez 4 - 5 lat, natomiast Grzegorzowi Baranowi zaproponujemy inną umowę, będą one finalizowne w tym tygodniu - stwierdził Jakub Tabisz wiceprezes MKS Cracovia SSA do spraw finansowych.