Jaki obraz naszego kraju zabrali ze sobą młodzi Francuzi, którzy wczoraj wyjechali do domu
Nie wracamy do Francji z tym samymi chłopcami, których tu przywieźliśmy. To są zupełnie inni ludzie. Ludzie, którzy doświadczyli innego rytmu życia, innej kultury, ale jednocześnie przekonali się, że w tej dalekiej Polsce ich rówieśnicy mają podobne aspiracje, podobne problemy. Że w gruncie rzeczy tak bardzo się między sobą nie różnimy - powiedział Yann Braband, jeden z opiekunów francuskiej grupy uczniów technikum zawodowego, którzy w ramach unijnego programu Leonardo da Vinci spędzili w Zespole Szkół nr 5 w Tychach trzy tygodnie na praktykach w warsztatach samochodowych z uczniami tej szkoły. Wyjechali wczoraj. - W programie Leonardo da Vinci nie chodzi aż tak bardzo o kształcenie zawodowe za granicą. Świat pracy jest tej młodzieży tak obcy, że nie ma wielkiego znaczenia, gdzie go będą poznawać - mówi nauczyciel. - Ten program to szansa dla uczniów szkół zawodowych do poznania świata, to okazja do przełamywania stereotypów i ewentualnych uprzedzeń.