Raport, o tym że Euro 2012 jest szansą na wzrost gospodarczy i promocję Pomorza. Oczywistość za ...22 tys. zł
Wzrost inwestycji i atrakcyjności gospodarczej nie tylko Gdańska, ale i całego Pomorza, rozwój sieci dróg i miejsc hotelowych w regionie, dodatkowe miejsca pracy - to główne korzyści, jakie odniesie Gdańsk i Pomorze w związku z organizacją Euro 2012.
Te od dawna oczywiste wnioski ujawnił zaprezentowany wczoraj raport, który na zlecenie gminy Gdańsk przeprowadził Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. Za zaprezentowaną oczywistośc Gdańskowi przyszło jednak zapłacić. Raport kosztował 22 tys. zł.
- To dobrze wydane pieniądze - przekonuje prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. - Dotąd mieliśmy głównie przeczucia co do skutków Euro 2102. Ten raport je potwierdza. Potrzebowaliśmy go po to, by przełożyć nasze odczucia na liczby i wykresy. Mogą się one okazać niezbędne,kiedy będziemy szukać partnerów do inwestycji czy gdy będziemy na nie zaciągać kredyt.
Euro 2012 to, zdaniem analityków IBnGR, ogromna szansa dla Pomorza. Szansa zarówno promocyjna, jak i gospodarcza.
- Impreza pozwoli zlikwidować zapóźnienia regionu w sferze infrastrukturalnej. Chodzi o budowę dróg, autostrady, dojazdów do autostrady, a także modernizację kolei. Dziś poruszanie się po regionie jest naprawdę niekomfortowe, ale jeszcze przed mistrzostwami powinno się to zmienić - zaznacza Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes IBnGR.
Dostępność transportowa jest na dzisiaj sferą, nad którą Pomorze powinno jak najszybciej popracować. Według raportu, na 16 województw pomorskie plasuje się na 11 pozycji.
Jeszcze gorzej przedstawia się stan bezpieczeństwa publicznego. W rankingu województw naszemu przypadła ostatnia lokata.
- Poprawa bezpieczeństwa jest konieczna. Szacujemy, że podczas dwóch tygodni trwania imprezy Gdańsk może odwiedzić nawet 250 tysięcy ludzi - dodaje Wyżnikiewicz.
By zapewnić im zakwaterowanie, obok istniejących dziś na Pomorzu 80 tys. miejsc noclegowych powinno powstać kolejnych 40 tys.
Poniesione nakłady mają się jednak zwrócić. Pomorskie, którego udział w PKB kraju wynosi dziś 5,7 proc., w roku 2016 osiągnąć ma ok. 6,6 proc.
Zwiększą się też wpływy z podatków. PIT i CIT w roku 2012 będą wyższe o ponad 63 mln zł.
Organizacja Euro 2012 może jednak natrafić na pewne zagrożenia. Do głównych instytut zaliczył brak pieniędzy na inwestycje, przeciągające się procedury biurokratyczne związane z wydaniem niezbędnych pozwoleń czy nawet brak ludzi, którzy zamiast pracować przy Euro 2012 wybiorą zatrudnienie na Wyspach, gdzie w tym samym roku w Londynie rozegrane zostaną igrzyska olimpijskie.
- Mimo wskazanych niebezpieczeństw w zasadzie nie widzimy zagrożenia, że Euro się nie odbędzie - zaznacza Wyżnikiewicz. - Gdańsk prezentuje bowiem w organizacji imprezy naprawdę nieprzeciętny entuzjazm.
Raport Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową już wkrótce pojawi się na stronie internetowej miasta - www.gdansk.pl. Każdy sam będzie mógł wówczas ocenić jego zawartość.