www.maviss.bowien.pl


hindex ::: maviss ::: sill ::: bowien ::: vid ::: gordek ::: merdit ::: gixis ::: malles ::: rolle ::: RSS

Pozwólcie strzelać

Nie było zgody na użycie broni w kop. ,Wujek?Pozwólcie strzelaćKATOWICE. Ponad wszelką wątpliwość szef katowickiego ZOMO, który dowodził odblokowaniem kopalni ,Wujek, w czasie akcji prosił swojego przełożonego - komendanta wojewódzkiego milicji o zgodę na użycie broni palnej. Wszyscy świadkowie tej rozmowy przez radiotelefon potwierdzają jednoznacznie, że zgody nie otrzymał, ale...Zeznający wczoraj przed katowickim Sądem Okręgowym były zawodowy milicjant, kpt. Kazmierz B. zapamiętał, że komendant Jerzy Gruba, który dwukrotnie powtórzył dowódcy ZOMO: ,Nie zezwalam na użycie broni palnej, dodał następnie, by ten przełączył się na inny kanał i ponownie nawiązał z nim rozmowę. Co omawiali bez świadków? Nie wiemy. W każdym razie nie minęło 10-15 minut i kpt. Kazimierz B. usłyszał wystrzały. Śmierć w kop. ,Wujek poniosło 9 górników, a rannych zostało 21 - niektórych wyciągano potem z karetek, rozwijano im bandaże, upatrując w tym podstęp organizatorów strajku.Już wcześniej inni świadkowie, którzy słyszeli rozmowy dowódcy ZOMO i komendanta wojewódzkiego milicji, podkreślali, że alarmująca prośba o zgodę na użycie broni uzasadniana była: ,trudną sytuacją, ,atakami górników, ,ograniczonym polem manewru oraz opinią ,jeżeli nie użyjemy broni, to będziemy musieli się wycofać.W zeznaniach kapitana Kazimierza B. (wówczas zastępcy naczelnika Wydziału Prewencji KW MO) sporo było goryczy. Mówił o nadgorliwości przełożonych, o ich ,alergii na Kościół i ,Solidarność. Zdawkowo wspomniał przed sądem, że w 1983 roku został wyrzucony z milicji z powodów politycznych (rok wcześniej został komendantem rejonowym w Będzinie). Wyczuwało się w tych słowach żal. Jak się dowiedzieliśmy, powodem aż tak drastycznych restrykcji był... kościelny pogrzeb najbliższej osoby.Drugi świadek, który zeznawał wczoraj przed sądem, także nie uczestniczył w odblokowaniu kop. ,Wujek, w tym czasie pełnił służbę w pułku ZOMO. Mimo tego, że był pomocnikiem oficera dyżurnego, nie potrafił wyjaśnić, dlaczego na temat wyjazdu oddziałów na akcję tyle jest niejasnych zapisów w książce oficera dyżurnego z dnia 16 grudnia 1981 roku, których on sam nie może teraz rozszyfrować...Kolejna rozprawa 8 czerwca.TERESA SEMIK



3644 |10508 |20183 |20192 |5714 |1248 |18636 |15651 |15415 |461 |