AZS AWFiS Gdańsk - Piotrcovia Piotrków 30:20
Czternastoosobowa grupa kibiców z Piotrkowa przyjechała do Gdańsk na mecz ekstraklasy szczypiornistek AZS AWFiS - Piotrcovia. Widać było, że podróż nad morze upłynęła im na piciu czegoś mocniejszego niż soczki.
W pierwszej połowie sympatycy Piotrcovii wyzywali sędziów, a w drugiej doszło do przepychanek z ochroniarzami. Musiała przyjechać policja. Jak się później okazało jeden z kibiców piotrkowianek miał zniszczyć krzesełko.
- Da się to naprawić - zapytał Ryszard Malec, dyrektor AZS AWFiS.
Gdy usłyszał odpowiedź pozytywną to odstąpił od zgłaszania skargi na młodego kibica Piotrcovii. Ten odebrał swoje dokumenty od policjantów i wrócił do swojej grupy.
A sam mecz miał zaskakujący przebieg. Obie drużyny musiały radzić sobie bez swoich gwiazd. W AZS AWFiS nie mogła wystąpić Karolina Kudłacz, a w zespole Piotrcovii Agata Wypych.
Piotrcovia dysponuje jednak bardziej doświadczonymi zawodniczkami, wygrała ostatnio z prowadzącym w tabeli Zagłębiem i mogła poszczycić się ośmioma zwycięstwami w dziewięciu ostatnich grach. W Gdańsku jednak piotrkowianki nie istniały. W 2 minucie przyjezdne prowadziły 2:1. I na tym skończyła się ich dobra postawa. Kolejny minuty to świetna gra gdańszczanek, kapitalne interwencje Małgorzaty Sadowskiej i juniorskie błędy zawodniczek kandydującej do medalu Piotrcovii. Efekt był taki, że fragment od 2 do 18 minuty akademiczki wygrały aż 14:0! Najwyższą przewagę gdańszczanki uzyskały w 24 minucie prowadząc już 17:3. W drugiej połowie bez problemów utrzymywały wysokie prowadzenie.
W pierwszej połowie kontuzji nabawiła się Irina Artsiomienka. Długo leżała z mocno rozciętą skórą nad wargą. Długo też trwało za nim do kontuzjowanej zawodniczki leniwie ruszył się zaczytany doktor Bogdan Błoński, o co zresztą drużyna gości miała duże - i słuszne - pretensje. Atrsiomienka do gry już nie wróciła.
- Na dłuższą metę bez Karoliny Kudłacz byłoby nam trudno grać. Walczymy o medal, a mamy zbyt krótką ławkę. Mam nadzieję, że szybko wróci. Za mecz z Piotrcovia wszystkie dziewczyny zasługują na duże słowa pochwały - powiedział Jerzy Ciepliński, trener AZS AWFiS.
- Absolutnie nie można powiedzieć, że bez Karoliny gramy lepiej. Brakuje jej nam. Zagraliśmy bardziej zespołowo, a dziewczyny super zagrały w obronie - przyznała Sadowska.
- Brak mi słów, na to co pokazaliśmy w pierwszej części. Zrobimy analizę i wciągniemy wnioski - zapowiedział Roman Jezierski, trener Piotrcovii.