Mundurowi na dwóch kółkach
W ubiegłym tygodniu łódzcy policjanci zmuszeni byli pojechać na interwencję jaguarem żony swojego szefa i dostawczym żukiem, należącym do ekipy remontującej komisariat. Powodem był brak na stanie radiowozów. Często słyszymy o zdezelowanych policyjnych polonezach, braku pieniędzy na paliwo i psujących się na potęgę wschodnioniemieckich mz-kach. Express sprawdził, jak wygląda i sprawuje się tabor bydgoskich mundurowych?